18 marca 2010

W marcu jak w garncu

Pogoda za oknami bardzo marcowa. Mimo, iż jest w miarę ciepło, to niestety jest pochmurno, a przez to i ponuro. Spać się chce i nawet kolejna kawa już nie pomaga. W pracy robota się nie klei, w domu nie ma weny. I dnia mi dziś przez ta szarówkę jakoś mało.

Ale nie poddaję się. Coś jednak robię, dłubię serwetkę i w przerwie robię tabliczkę informacyjną dla Tysiaczków. Obiecałam to robię. Przyznam, że wypalanie w drewnie jest całkiem przyjemne.
Mam jeszcze pomysł na tabliczkę na budę dla Karmela. Co mi z tego wyjdzie, zobaczymy...

Ania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz