24 lipca 2009

Wracam

O rany! Jak dawno mnie tu nie było...
Człowiek często nawet nie zdaje sobie sprawy z szybkości upływającego czasu.
W ciągu tej przerwy trochę sie działo, między innymi rozstałam się definitywnie (choć z głebokim żalem i łezką w oku) z moją pachnącą kawą pracą i dostałam się na staż. W związku z tym, mam naprawdę niewiele czasu na swoje twórcze działania. Liczę skrycie, że to się niedługo zmieni. Nie to, że nie będę pracować-oczywiście, ale to, że się inaczej zorganizuję. Teraz, póki co po powrocie do domu, przebieram sie i biegnę na spacer z moim stęsknionym goldenkiem. To też dostarcza mi mnóstwa radości i dodaje energii podobnie jak haft...choć to jednak nie to samo.


Ania