24 maja 2011

Już coraz bliżej

Jakoś nie mam weny na pisanie, więc dziś króciutko. Pokażę tylko, jak wyszyłam następne pluszaki i balony. 





Buźka. Ania

13 maja 2011

Kolejni przyjaciele

 Na moim obrazku pojawiła się kolejna część pluszowego towarzystwa.
O to one:

 
 
I zdjęcie kolorowych mulinek, które wykorzystuję między innymi przy tym obrazku. Bardzo optymistyczne te barwy. Widząc je, aż się lepiej na duszy robi, zwłaszcza, gdy za oknem leje deszcz...

 

Ania

8 maja 2011

Stare i nowe

Po świętach wrócilam do wyszywania kobiety w kapeluszu. obrazek jest wyjątkowo prosty i całkiem dobrze się go tworzy. Ale mimo tego, czasu zabiera całe mnóstwo. Czarną nitką zrobiłam już wszystko, co było do wyszycia. Całkiem nieźle to wyszło. Nawet miałam zamiar tak zostawić, ale po chwili natchnęło mnie i postanowiłam jeszcze pocieniować według wzoru. Dobrałam odpowiedni kolor i ruszyłam z grą świateł... Ale póki co pokażę Wam tylko czarne obrysy.



A tak wygląda ów czarna pani w całości...

 

No i zaczęłam szyć szarą nicią, kiedy pojawił się kolejny przerywnik. Tym razem to inna bajka. Obrazek bardzo kolorowy i wesoły. W przeciągu kilku dni minionego tygodnia udało mi się stworzyć dwie postacie. O to one:

Dinozaurzątko 


... i Pan Miś


Ania

1 maja 2011

Droga do celu to nie połowa przyjemności, to cała przyjemność - bł. Jan Paweł II


Życie Karola Wojtyły, a później Jana Pawła II było drogą do celu. Celu, którym jest Bóg...

Już za chwilę do grona świętych i błogosławionych dołączy Jan Paweł II. To wielka, ważna i radosna chwila w życiu wielu z nas. Myślę, że nie tylko katolików, ale i osób innych wyznań. Otóż człowiek, którego, można powiedzieć "namacalnie" znaliśmy, zostaje przez ludzi całego świata uznany za łącznik między nami a samym Bogiem, a tym samym staje się rzeczywistym i niepodważalnym wzorcem do naśladowania. Jego bliskość z człowiekiem sprawia, że dziś staje się patronem każdego z nas - rodzin, małżeństw, młodzieży, osób chorych i cierpiących, ludzi pracy, artystów, całej zjednoczonej Europy - po prostu każdego z nas...


Postać tego Papieża wzbudzała i nadal wywołuje wiele pozytywnych i niezapomnianych emocji. On potrafił z prawdziwą serdecznością pochylać się nad każdym człowiekiem z osobna. Przy Nim, niezależnie czy stało się tuż obok, czy pośród olbrzymiego tłumu, który wokół siebie skupiał, odczuwana była niezwykła bliskość i wyróżnienie. Niesamowite ciepło wywoływało też Jego ojcowskie spojrzenie. Spoglądał na świat radosnymi, niebieskimi oczami pełnymi miłości i bezgranicznej wiary w tkwiące w każdym człowieku pokłady dobra.

Jan Paweł II niewątpliwie zasłużył na miano błogosławionego, a my chyba zasłużyliśmy, by takiego błogosławionego mieć...

Przy tej okazji mam możliwość podzielić się z Wami wyszytym parę lat temu obrazkiem z wizerunkiem Ojca Świętego. Chętnie powiedziałabym obrazem, ale drobna kanwa sprawiła, że haft nabrał miniaturowej formy. Tkanina była na tyle gęsto tkana, że wyszywałam półkrzyżykami, ale za to dwiema nitkami. Dla wzmocnienia efektu. Tak czy inaczej obrazek Błogosławionego mam, teraz to już go tylko trzeba będzie poświęcić- tak dla formalności, bo przecież prawdziwa wiara jest w nas, a nie w kawałku papieru, tkaniny czy drewna...

Blogosławiony Janie Pawle II - módl się za nami

Ania