25 marca 2010

Na Zwiastowanie, bocian w gnieździe staje

Bociana, co prawda jeszcze nie widziałam, ale... wiosna jest z nami i to chyba na dobre...


A wczoraj przyszła moja wyczekana paczuszka z wiertareczką. Musiałam ją oczywiście od razu wypróbować. Najpierw trzeba było opróżnić zawartość gęsiego jajka - okazuje się, że to nie jest wcale takie proste, jak by się mogło wydawać. Ale po kilkuset wydmuchach - udało się!

Z pustym jajem, zabrałam się do wiercenia. Pierwsze spotkanie skorupki z wiertarką- trochę pyłu, zapach borowanych zębów- poszło! Jest pierwsza dziurka. Jest już i druga, i trzecia, i następna. Chyba jest całkiem nieźle, jak na pierwszy raz. Może następna wydmuszka, jak nabiorę wprawy, będzie lepsza...


Ania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz