17 października 2019

Pojedyńcze krzyżyki

Obiecałam sobie, że będę bardziej regularnie niż dotychczas zamieszczała wpisy na blogu. I oczywiście na obiecankach się skończyło. Hmmm... Jakoś tak nie wychodzi ta regularność.

Jednak staram się coś tam dłubać w kanwie. Pojawiają się na płótnie nowe choć pojedyncze krzyżyki. Wcześniej miałam wielką spinę, jak cos wyszywałam. Chciałam to zrobić szybko i jakby na raz. Obecnie staram się jak mam chęć wyszyć przynajmniej rządek nitek i zostawiam resztę na inny dzień. Mam nadzieję że tą metodą uda mi się wreszcie skończyć kuchenną pracę.
Już nie mogę się doczekać kiedy będzie gotowa. Bardzo chciałabym mieć już zawieszony ten obrazek na ścianie. Mam już dla niego odpowiednie miejsce:)

Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz