3 sierpnia 2019

Czarno na ... kremowym

Nie pamiętam czy pokazywałam wcześniej ten obrazek. Zaczęłam wyszywać go naprawdę dawno temu. Podchodziłam do niego wielokrotnie, ponieważ okazał się być bardzo męczący.

Wróciłam do niego parę miesięcy temu. I tak dziobię go sobie po kilka krzyżyków dziennie. Dziś męczę się z najłatwiejszym fragmentem czyli czarnym tłem. 

I tak to wygląda




Pozdrawiam
Ania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz