Pomimo doskwierającego mi ostatnio braku czasu, coś jednak tworzę. Dłubanie się z tępo zakończoną igłą i kolorową nitką jest niesamowitą formą relaksu. Czasem nawet zatracić się w tym można, zapominając o codziennych obowiązkach :P Ale to taka frajda widzieć jak po kilku przeciągnięciach igły na gładkiej białej kanwie pojawia się wypukły, oczekiwany obraz.
Teraz tworzę tytułową hafciareczkę. W oryginale dziewczynka wyszywana jest na czerwono, ja jednak wolę wszelkie odcienie niebieskiego. Nie bardzo wiem jeszcze co z tą panieneczką później zrobię, tzn. jakie będzie jej przeznaczenie, ale tym będę się martwić po wyszyciu.
Korzystając z wolnej soboty, lecę kończyć moja dłubankę
Pozdrawiam
Ania
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz